, Refluks żołądkowy biegunka 

Refluks żołądkowy biegunka

Listen to My Heart

Czyżby Ulzol?

Na mnie bardziej działa Lantrea
Lansoprazolum
Wskazania: Leczenie choroby refluksowej przełyku. Leczenie pacjentów z chorobą wrzodową dwunastnicy i (lub) łagodną chorobą wrzodową żołądka (także na tle zakażenia bakterią Helicobacter pylori). Leczenie i profilaktyka łagodnych owrzodzeń żołądka i dwunastnicy spowodowanych stosowaniem niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ) oraz łagodzenie objawów u pacjentów wymagających stałego leczenia NLPZ. Leczenie zespołu Zollingera-Ellisona.
Dawkowanie: Doustnie. Kapsułki należy połykać w całości, nie należy ich rozgryzać ani żuć. Dawkę i częstotliwość stosowania leku określa lekarz. Lanzoprazol przyjmowany według schematu "raz na dobę" powinien być przyjmowany rano przed posiłkiem. Lanzoprazol stosowany w schemacie "dwa razy na dobę" powinien być przyjmowany raz rano przed posiłkiem i raz wieczorem. Leki zobojętniające kwas żołądkowy należy przyjmować godzinę przed lub po zażyciu dawki lanzoprazolu.Tak jak w przypadku innych leków stosowanych w chorobie wrzodowej, konieczne jest wcześniejsze wykluczenie podejrzenia nowotworu złośliwego, ponieważ rozpoczęcie leczenia może złagodzić objawy i opóźnić jego rozpoznanie. Nie zaleca się stosowania leku u dzieci.
A Debridat przyjmuję już niemal regularnie
Trimebutinum
Wskazania: Zespół jelita drażliwego. Zaburzenia czynnościowe przewodu pokarmowego ból brzucha, stany skurczowe jelit, biegunki, zaparcia. Ból związany z zaburzeniami czynnościowymi dróg żółciowych.
Dawkowanie: Doustnie, niezależnie od posiłków. Dawkę i częstotliwość przyjmowania leku ustala lekarz.




  U mnie zapalenie przelyku rowniez wynika z refluksu....przelyk zostaje podrazniony z powodu cofania sie kawasow zoladkowych......a dzieje sie tak pod wplywem silnego stresu.Mam wtedy biegunke....czasem nawet wymioty.....


AGA i



Dot.: Dieta po ed /o problemach z ukł. pokarmowym itd./
  Cytat:
Napisane przez Neja22 (Wiadomość 15471531) Możliwe że w jakimś stopniu odpowiedzialny za te sensacje jest refluks, ale to bardziej za ulewanie, cofanie.No ale i tak nie wiem jak sobie z nim radzić...
Ale co do tych głupich flaków to już wymiękam...codzień mam potworne bóle, jazdy takie, że już żadne przeciwbólowce nie chcą pomóc.W zasadzie niezależnie co zjem, sensacje są po prostu po każdym jedzeniu, a przecież nie mogę przestać jeść wcale, choć czasem nie wiem czy tak by nie było lepiej.Wiecznie mam ostre, rżnące kolkowe bóle brzucha, meeega wzdęcia, przewalają siętakie ilości gazów że szok, starczyło by na kilka dużych brzuchów i przy tym tak głośno dudnią jak w jakiejś studni:confused: Ale to że słychać, czy że wyglądam jak w ciąży to szczerze powiedziawszy mam głęboko gdzieś. Nie mogę wytrzymać natomiast tych strasznie ostrych bóli, a no i nic z tych gazów nie uchodzi(sory za dosłowność ale potrafię tygodniami nie pierednąć, jak by coś było zakorkowane:cool:).No nic wyżaliłam się...
Może teraz przyjdzie do głowy komuś jakaś porada:prosi:
To tak jakbysmy czytaly o sobie. Poza ciągłymi kłuciami, itp dochodzi tez praktycznie codzienny ból brzucha jak ' na biegunkę'. Poza tym często nas przeczyszcza;/ Z pewnoscią amsz problemy żołądkowo-jelitowe, podejrzewamy refluks, przepuklinę rozworu przełykowego czy IBS, ale nikt Ci nie pomoze, jeśli nie udasz się do gastrologa .



Bardzo prosze o podpowiedzi , bo nie wiem juz do jakiego lekarza sie wybrac.
Problemy z przewodem pokarmowym pojawily sie 12 lata temu po przejsciu wzw b . WYniki po chorobie w normie, zaczely sie problemy z zoladkiem. Raz podczas gastroskopii byl helikobakter i refluks - przewlekly niezyt zoladka. Druga gastro - przewlekly niezyt , zmiany o niewielkim nasileniu. Stosowano leczenie, ale z niezbyt dobrym skutkiem. Cieagle wzdecia ,uczucie ciezkosci, niestrawnosc , gazy. Rok temu pojawilo sie potworne pieczenie w odbycie. Dolegliwosci pojawialy sie wczesniej po wyproznieniu , ale nie tak silne. Pomyslalam , ze hemoroidy.
Oczywiscie chirurg zaczal leczyc hemoroidy.
Drugi lekarz wykonal rektoskopie - wynik porktitis, wycinkow nie pobral "bo nic tam takiego nie widzial".
Gastrolog wykonal usg brzucha (bez zmian), gastroskopie juz inny lekarz (chyba chirurg)- test helikobakter ujemny, niewielkie zaczerwienienie sluzowki w czesci oddzwiernikowej , istotnej patologii nie stwierdzono.
Badania krwi w normie (morfologia, transaminazy , crp,)
Kolejny gastrolog- kolonoskopia (sluzowka odbynicy na 15 cm o cechach zapalnych). Wynik histopat.- proctitis chronica non-specyfica i nic wiecej nie napisane. Uslyszalam od tegoz lekarza "e to takie tam, bedzie nawracalo, colitis ulcerosa nie ma". Zapisal mi pentasa czopki - 14 szt. oraz tribux i zbyl oczywiscie , choc za badania i wyzyty placilam.
Poszlam do lekarza rodzinnego i dostalam czopki salofalk . Po pierwszym bylo super , ale po drugim potworne palenie.Czopki poszly do kosza. Uslyszalam, ze pentasa nie jest obojetna i nie mozna jej podawac ot tak sobie.
Zmienilam lerarza rodz. na drugiego. Ta pani zaczela leczenie od mojego zoladka. Mam controloc40 na 28 dni oraz diete zoladkowa. Jedyne co , to nie musze isc do lazienki rano , bo zaladek mi "szalal ", (czulam straszny kwas w ustach) i to jakby pobudzalo moje jelita.
Palenie w odbycie nie towarzyszy mi caly dzien, jednak po wyproznieniu daje znac o sobie. Przetestwalam chyba wszystkie kremy i czopki doodbynicze bez recepty jednak po wiekszosci z nic wyst "palenie".
Jestem psychicznie wykonczona, ciagle szaleja mi gazy w brzuchu dyskomfort w odbycie, jakies skurcze po wyproznieniu jakby do zaladka, czasami skurcz nad pepkiem. Wlasciwie jak nie wzdecie na "gorze" to jakby w odbycie, to zakluje z jednej strony to z drugiej.W ciagu roku utrata waga z 5 kg. Apetyt mam , ale juz nie wiem co mam jesc , bo nawet po wodzie min szalenstwo gazow sie zaczyna. Nie jem slodyczy , nabialu , smazonych potraw. Gotowane mieso , warzywa, sok z marchwi, opieczone pieczywo. Tak wogole to ciagle mysle o jedzeniu.
Zapomnialam dodac, ze nie mialam krwi, sluzu, biegunki.
Moze ktos z Was tez ma takie rozpoznanie. Bardzo prosze o podpowiedzi jak to leczyc. Bede wdzieczna za wszystkie odpowiedz.
Pozdrawiam goraco



Witam wszystkich. Od jakiegos czasu mam problemy z ukladem trawiennym.

Zaczne od poczatku... Jakies 2 lata temu trafilem do szpitala z strasznym zaparciem... a raczej wzdetym brzuchem. Zrobili mi tam pasaz jelitowy ktory nic nie wykazal. Dali mi leki na przeczyszczenie i po 3 dniach przeszlo. Ale zaczely sie problemy z przelykiem i gardlem. Czyli zgaga, cialo obce w gardle, powiekszone migdalki i czeste odbijanie sie i czasem bol nadbrzusza. Poszlem do gastrologa stwierdzil refluks żołądkowo-przelykowy. Zapisal mi Helicid 20 na 2 miesiace i zmiane diety. Pomoglo na 2 lata byl spokój. Ostatnio jakos w maju pewnej nocy mialo bardzo dziwne zdarzenie. Polozylem sie spac... Czulem strasznie dziwne uczucie w nadbrzuszu(okolice watroby)... Nie byl to bol tylko takie uczucie dyskonfortu, ktore zmusilo mnie do wstania... Nagle powstal jakis zator powietrzny na przepone. Skutkiem tego bylo brak mozliwosci odbicia sie. Poprostu nie moglo mi sie odbic. Potem zaczol mnie bolec zoladek i wyladowalem znowu w szpitalu. Od tego czasu sprawy maja sie tylko gozej.

Ciagle chudne(bo jem mniej) pokarmy sprwiaja mi klopoty. Chodzi o to ze po ich spożyciu mam gazy, bulgotanie w zoladku, bole zoladka, jest mi czasem nie dobrze... ale to uczucie nie dochodzi z zoladka tylko bardziej z okolicy gardla. Jest tez zgaga.

Na mleko czy tluste potrawy nie moge poprostu patrzec. Bylem juz u sporej ilosci lekarzy. Wszystkie badania sa dobre. Potas, Magnez, Zelazo, TSH wszystko jest ok Badanie USG jamy brzusznej nie wykazalo nic poza napietym przyszyjkowo pęcherzykiem zolciowym. Tyle ze inne badania sa ok i raczej to nie jego wina(tak mowila doktor). Robilem tez badania zwiazane z kalem na pasozyty Lambrie itp. Wszystko negatywnie. To samo z badaniem Helikobaktera bo tez negatywny. Bylem tez u gastrologa ale bede teraz jechal na gastrologie do Warszawy... bo gastrolog nasz zrobil mi z gardla papke wsadzajac mi rure do zoladka... badania nie skonczyl jedyne co powiedzial to przepraszam a ja przez 2 dni czulem bole gardla (a to jedyny gastrolog w Koszalinie).

Z masy 85kg juz przeszlem na 71, ciagle mam bulgotanie w brzuchu, czeste bole brzucha, ciagle problemy z jedzeniem a szczegolnie z czyms tlustym, mam zatwardzenia... a przy nasilajacych sie objawach to biegunke, zmeczenie no poprostu sajgon .

Czy ktos z was ma cos podbnego i stwierdzona chorobe? Albo czy to moze byc alergia pokarmowa?




Wyglada na to, że moze mięsień tzw. oddźwiernik żołądka się nie zamykać:shake: To chyba tylko operacyjnie można coś poradzić:shake: Tylko,że przy niedomykalności odżwiernika,czyli tzw.refluksie nie ma biegunki:shake: