, Regał na buty 

Regał na buty

Listen to My Heart

Użytkownik J.F. napisał:


| kupilem Wurtha. Kosztowala prawie 20 zl, ale ponad 120 srub
| nawet nie pozostawilo na niej sladu

Nie oplacalo sie :-)
Jakbys hurtem kupil 10 kompletow po znizkowej cenie
to by regaly tansze wyszly :-)


I dlatego właśnie w polskich sklepach najlepiej sprzedają się chińskie
narzędzia jednorazowego użytku i... buty z tekturową wyściółką.




Katarina Machała wrote:

Beth Winter napisał(a):
Buty od dzisiaj wlasne, a Buciory to taki sklep :)

Dzie ten sklep, pani?


Aleja Wyzwolenia bodajze. Idac od Placu Zbawiciela po prawej - najpierw
zaraz za arkadami jest duzy sklep z obuwiem, gdzie tez sa dwa regaly
wiekszych, a potem jak juz aleja sie nagle poszerzy w prawo, to w
pierwszej bramie. Damskie, meskie, sportowe, wyjsciowe, co chcac, tylko
z zimowymi sprzedawczyni mowila, zeby sie pospieszyc, bo jak spadnie
snieg to wszystkie wykupia - a niestety kazdego modelu maja tylko pare
sztuk. Kiedys byli na Emilii Plater.



Bielany ul. klaudyny dwa pokoje 45 m2 drugie pietro mieszkanie urzadzone,
internet stlale lacze , ciche z ladnym widokiem blisko do
sklepu, apteki, banku i lasku bielanskiego, dobra komunikacja 3 przystanki do
metra

meble  duzy pokoj regal plus szafa , wypoczynek plus stol  maly pokoj regal
pod      komputer plus szafa opcjonalnie wersalka  Przedpokoj dwie szafy
wnekowe plus      szafa na buty  kuchnia szafki plus stol plus kuchnia gazowo-
elektryczna  pralka, lodowka
brak tv

Zainteresowanym wysylam zdjecia  tekwo@wp.pl

Pozdrawiam

Wojtek



Uciążliwa krata i sąsiedzi
Niedawno przeprowadziłam się do mieszkania na ostatnim piętrze w bloku, które
to piętro odgrodzone jest od pozostałych kratą z wąskimi drzwiami służącymi
jako przejście (i wbudowanym w nie opornie działającym zamkiem). Zamiast czuć
się bezpieczniej w tym odizolowaniu, mnie przyprawia o dreszcze wyobrażenie
pożaru czy sytuacji pogorszenia zdrowia wymagającego przyjazdu lekarzy z
noszami. Przy przeprowadzce musieliśmy kratę zdemontować, gdyż większe rzeczy
typu sofa czy regał nijak nie dało rady przenieść (nie wspomnę jaką
przyjemnością było przepychanie na siłe mniejszych rzeczy...). Reakcją
sąsiadów było oburzenie i od tego czasu słyszę nieustanne groźby i wyzwiska
pod swoim adresem. Ponadto sąsiedzi przestrzeń na półpiętrze wykorzystali
jako przedpokój gdzie trzymają buty, kurtki etc. Moje pytanie brzmi: czy i w
jaki sposób zgodnie z prawem mogę tą kratę usunąć na stałe? Kto może zlecić
takie usunięcie, kto powinien ją usunąć i na kogo spadną koszty. Dodam, że
jestem prawną właścicielką mieszkania a krata została założona ok 15 lat
temu, żaden z sąsiadów nie ma jednak żadnych dokumentów potwierdzających jej
założenie (typu zgoda spółdzielni mieszkaniowej, straży pożarnej etc), a w
każdym razie nie chciał nam ich ujawnić.



Jestem z żonką w hipermarkecie. Zrobiła sobie zakupów za jakies 8-9 stów. Ja
juz mam dosyć włażenia miedzy te regały, więc stoje w pasazu i bezmyslnie gapię
sie na wystawę sklepu z butami. Podchodzi żonka: Co patrzysz się na buty? Daj
spokój, poczekamy aż na męskie będą przeceny. Przeciez ty i tak cały dzień
siedzisz w pracy (w domyśle, że nie ma znaczenia, w jakich butach).



To nie jest wydumany problem
W przecietnym hipermarkecie kradzieze to ok 1 mln rocznie, policzcie ile musicie
pracowac na milion, wiekszosc cale zycie. Zeby bylo bardziej obrazowo, milon to
tak jak gdyby przez CALA handowa sobote WSZYSCY klienci wynosili towar bez
placenia sporo prawda. I jeszcze na deser cos o czym slyszalem choc w zyciu bym
na to nie wpadl, kradziez szminki przez odgryzienie jej i wyniesienie w ustach
takie rzeczy tez maja miejsc. Podejrzliwość nie wynika ze zlych checi tylko w
100% z doswiadczenia

P.S. popatrzcie czasem w sobotni wieczor w hipermarkecie pod regal lub wyspe z
butami na 90% zobaczycie tam zniszczone buty bo "kijent" wyszedl w nowych i
zapomiał zaplacic



ja z ikei pamietam "przezroczyste kostki" (rowniez w wersji pomaranczowej)
pasujace dokladnie do regalu ze zdjecia, ale ona sa raczej dwa razy wyzsze niz
standardowe pudelka do butow.

fakt, ze dawno w ikei nie bylam bo straszne tam zawsze oblezenie



elizucha-l napisała:

> moim zdaniem te buty sa tandetne i wrecz chamskie.

to trzeba je jeszcze zobaczyc na zywca - podeszwa z tandetnej, swinskiej skory,
badziewne ozdobstwa z jakiegos aluminium pomalowanego tania farba, obcas na pol
metra, nie do chodzenia tylko do "suwania sie" (zgadnij jaka kategoria kobiet
"suwa sie" zamiast chodzic i w jakiej sytuacji), no i ceny - te calkiem nowe
fakt $300 iles, za to trzy regaly w strone zaplecza mamy juz przecenione ($59,
albo $99 za dwie pary), publicznosc w tym sklepie - mlodziez z getta, pelna
nadziei na wielka, swietlana przyszlosc w szolbiznesie, oraz wiary iz nawet
jesli brak talentu lub prezencji to casting manager przynajmniej dostrzeze
masochistyczne obuwie



To i ja się dopiszę

Hity
Stare meble. Jakoś zawsze i do wszystkiego pasują
Adamaszkowe serwety. Nic nie wygląda równie elegancko na stole.
Zmywarka (mam już drugą, pierwsza poległa po 14 latach wiernej służby).
Sypialnia z porządnym łóżkiem
Różne rzeczy kupowane w Tschibo.
Buty ECCO, każde.
Żelazko tzw. bezprzewodowe Philipsa
bateria z wyciąganą rączką w kuchni
Kity:
Pralko-suszarka CANDY. Prała źle acz suszyła dobrze.
Pralka ELEKTROLUX - ładowana od góry - nigdy więcej, tylko takie z okienkiem!
Pierze dobrze ale usiłuje zapleśnieć, fuj...
Wszystkie prowizorki.
Otwarte regały na książki - może i ładne ale na pewno niepraktyczne.



baardzo lubię ikeę i sporo rzeczy mamy właśnie z tego sklepu.
mamy kuchnię ikeową i bardzo jestem z niej zadowolona, mamy mega
wygodną kanapę
www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/S89849315
regały na książki billy, materac do łóżka (łóżko już innej firmy)
szafkę na buty, która w oryginale jest szafką na płyty, ale już jej
chyba nie ma, była z serii leksvik. zabawki też są wg mnie super, a
największym mega hitem jest taka niebieska łyżeczka z zestawu do
piaskownicy do lodów:) nie wiem co dzieci w niej widzą,ja musiałam
ją kupić, bo tymek zabierał ją koleżance z piaskownicy. zresztą
wszystkie dzieci chcą ją mieć;)
rozpisałam się, sorki